Oddział Krakowski żąda odwołania prezydenta Majchrowskiego

Oddział Krakowski żąda odwołania prezydenta Majchrowskiego

 

Zachęcamy do udziału w wydarzeniu, na którym działacze Oddziału KORWiN – Kraków nawołują do referendum w sprawie odwołania prezydenta Krakowa, Jacka Majchrowskiego.

Zatrudnienie Jana Tajstera na stanowisko dyrektora krakowskiego ZIKiTu wywołało oburzenie wielu mieszkańców miasta. Na Tajsterze ciążą oskarżenia o korupcję, mobbing oraz molestowanie, a także nieprawomocny wyrok za fałszowanie dokumentacji przetargowej. Konrad Berkowicz, niedawny kontrkandydat Jacka Majchrowskiego w wyścigu o fotel Prezydenta Krakowa, twierdzi, że wybór Tajstera na szefa ZIKiTu to skandal. Wiceprezesa KORWiN nie przekonują argumenty Majchrowskiego, że, dopóki w sprawach Jana Tajstera nie padł prawomocny wyrok, należy uznawać go za niewinnego.

Chciałbym prezydentowi Krakowa zwrócić uwagę, że jest punkt regulaminu, który mówi, że funkcję dyrektora największej jednostki budżetowej w Krakowie powinien pełnić człowiek o nieposzlakowanej opinii moralnej. – twierdzi Berkowicz. – To jest kategoria moralna a nie prawna. Być może prezydent Majchrowski chciałby posługiwać się wyłącznie kruczkami prawnymi, ale mieszkańcy zasługują na coś więcej.

Berkowicz przedstawił symbole, które jego zdaniem najlepiej oddają dzisiejsze zasady działania władz Krakowa. 

Nie może być tak, że Krakowem bez ograniczeń i żadnej kontroli rządzi człowiek, z którym kojarzą się głównie dwa atrybuty: cygaro, symbol buty, arogancji i gangsterskich metod oraz koperta z pieniędzmi, symbolizująca korupcję i załatwianie spraw pod stołem.

Zdaniem działaczy Partii KORWiN medialny „strzał w stopę” Majchrowskiego to nie przypadek.

Zbliżają się Światowe Dni Młodzieży. Prezydent Majchrowski twierdzi, że Jan Tajster jest dobrym kandydatem na ten okres, bo ma doświadczenie w organizowaniu papieskich wizyt. Poprzednia papieska wizyta też skończyła się oskarżeniem Jana Tajstera. Ma więc on doświadczenie, ale najwyraźniej nie takie, jakie byśmy sobie życzyli. – mówi Berkowicz. – Na organizację Światowych Dni Młodzieży w Krakowie wydane zostanie mnóstwo pieniędzy i prawdopodobnie na położeniu łapy na tym zależy Janowi Tajsterowi. Przypuszczam, że Jan Tajster ma haki na prezydenta Majchrowskiego, haki znacznie poważniejsze, niż to, co wywołało taką burzę. – przekonuje. – Jeśli to prawda, strach pomyśleć, jakie to mogą być haki?

KORWiN zapowiada zbiórkę podpisów za organizacją referendum w sprawie odwołania Majchrowskiego.

 Jako krakowska młodzież, jesteśmy gotowi zaangażować się w zbiórkę podpisów pod takim referendum. Jest do duże przedsięwzięcie, ale przy współpracy z innymi środowiskami które podzielają postulat odsunięcia od władzy obecnego Prezydenta miasta, możliwa będzie realizacja naszych planów. – twierdzi Grzegorz Bator, wiceprezes krakowskiej młodzieżówki KORWiN. – Żeby nie być gołosłownym, mam przyjemność oświadczyć, że powołujemy komitet referendalny „STOP MAJCHROWSKIEMU” którego celem będzie przygotowanie takiego referendum. Jednakże, aby zmiana prezydenta była możliwa na drodze referendum musi niestety upłynąć 10 miesięcy od wyborów samorządowych

Berkowicz uważa, iż nie ma czasu do stracenia i stawia sprawę jasno, dając obecnie urzędującemu prezydentowi miasta ultimatum.

Dziś natomiast stawiam ultimatum prezydentowi Majchrowskiemu. Jeśli dalej będzie się upierał przy decyzji, która jest powodem impasu w mieście i drastycznego spadku zaufania do władz miasta Krakowa, do sytuacji w której prokuratura wnosi o zawieszenie nowo powołanego dyrektora, zwrócimy się do Prezesa Rady ministrów o wprowadzenie w Krakowie Zarządu Komisarycznego.

11830888_10205164674052808_887109043_n

 

Jeden komentarz

  1. Rzecz w tym, że nie jest prawdą to, czym uporczywie zasłaniają się J. Tajster i Prezydent Majchrowski, że w toku procedury konkursowej na urzędnicze stanowisko kierownicze istotną przesłanką jest jedynie brak skazania prawomocnym wyrokiem sądu za umyślne przestępstwo ścigane z oskarżenia publicznego lub umyślne przestępstwo skarbowe.

    Również istotną przesłanką ustawową (sic!) jest posiadanie nieposzlakowanej opinii.
    Oto stanowisko Sądu Najwyższego w tym zakresie, nie pozostawiające cienia wątpliwości co do tego:

    „Nieposzlakowana opinia jest przesłanką zatrudnienia w charakterze pracownika samorządowego na stanowisku urzędniczym (art. 3 ust. 3 pkt 3 ustawy o pracownikach samorządowych z 1990 r.), a więc nieposiadanie tej cechy (jej utrata, verba legis niecieszenie się nieposzlakowaną opinią) należy kwalifikować jako prawną przeszkodę w tym zatrudnieni​u (…). Przepis art. 3 ust. 3 pkt 3 ustawy jednoznacznie rozróżnia wymaganie niekaralności za przestępstwo umyślne od wymagania posiadania nieposzlakowanej opinii. Już​ z tego względu argumentacja oparta na domniemaniu niewinności (obowiązującym zresztą tylko w postępowaniu karnym) jest nietrafna​ [sic!]. Z tego przepisu wynika, że można „nie cieszyć się nieposzlakowaną opinią”, mimo że nie doszło do skazania za przestępstwo umyślne.” – Wyrok Sądu Najwyższego – Izba Pracy, Ubezpieczeń Społecznych i Spraw Publicznych z dnia 16 października 2009 r., I PK 85/09

    Myślę, że warto by publicznie wypowiedzieć to w twarz obu panom oraz Radzie Miasta, jak i uświadomić o tym społeczeństwo poprzez media.

    Odpowiedz

Zostaw odpowiedź.

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *